Nagle jej telefon zaczął wibrować, więc wyciągnęła słuchawki i odebrała nawet nie patrząc na numer.
- Tak słucham? –zapytała cicho.
- Jaerin-ah? –Dziewczyna zamarła. Przełknęła głośno ślinę czując jak rumieniec wkrada się na jej policzki.- Tu Kyungsoo. Wiesz, chciałbym o czymś z tobą porozmawiać więc… Czy możesz się ze mną spotkać? Jeśli oczywiście masz ochotę.
- J-jasne –tylko tyle była w stanie powiedzieć czując jak jej ciało zaczyna się trząść z przejęcia.
- To w takim razie, będę po ciebie za pół godziny, zgoda?
- D-dobrze… -Usłyszała tylko dźwięk zakończenia rozmowy po czym wstała i skoczyła z radości. Wybiegła z pokoju i udała się do swojej sypialni aby móc się w coś przebrać. Rumieniec nadal nie schodził z jej twarzy.
- Wybierasz się na randkę że się tak stroisz? –zapytała nagle Yunseo stając w progu i przyglądając się z uśmiechem zaistniałej sytuacji. Ubrania były powyciągane z szafy, część leżała na łóżkach, część na podłodze a kilka znajdowało się właśnie w rękach zszokowanej nagłym pojawieniem się liderki, Jaerin.
- J-ja… To nie jest randka –mruknęła wokalistka i potrząsnęła dwoma białymi koszulkami przed nosem Kyoko.
- Która lepsza? Ta czy ta? –Jaerin wymachiwała ubraniami nie mogąc się zdecydować.
- Ta po prawo. Jest… Delikatniejsza, że tak to ujmę –Visual uśmiechnęła się i podziękowała cicho. Odłożyła przygotowany strój na biurko i zaczęła sprzątać.
- O której on ma tu być?
- C-co? Kto?
- No On… Chyba wiesz o kim mówię. Tylko on tak na ciebie działa, Jaerin. Więc?
- Aish, aż tak to widać? – mruknęła dziewczyna i włożyła ostatnie rzeczy na ich właściwe miejsce w szafie.
- Powiedział, za pół godziny… 20 minut temu! Boże, ja nie zdążę! –nastolatka zaczęła panikować i wybiegła z pokoju niemal zapominając przygotowanych ubrań. Minęła zadumaną Yumi i wpadła jak oszalała do łazienki.
Jak najszybciej potrafiła przebrała się, poprawiła fryzurę i zrobiła delikatny makijaż.
Ledwie zdążyła wyjść z łazienki i odetchnąć z ulgą, gdy dzwonek oznajmił czyjeś przybycie.
- Unni, spokojnie, ja otworzę –powiedziała z uśmiechem Amy widząc reakcję starszej dziewczyny.
- J-ja po Jaerin – powiedział Kyungsoo wchodząc do holu i niemalże od razu uśmiechając się do zespołu.
- No nie patrzcie się tak na mnie –mruknęła pod nosem Jaerin zakładając buty. – To nie jest randka zrozumiano? –powiedziała szeptem do Yumi stojącej najbliżej niej po czym uśmiechnęła się wesoło i pomachała na dowidzenia.
Amy zamknęła za nimi drzwi i wybuchnęła śmiechem. Reszta zespołu zrobiła to samo.
- I ja mam myśleć, że to nie jest randka? Nawet po nią przyszedł! – zaśmiała się Sunmi.
- Przycisnę ją jak tylko wróci. Grzecznie mi wszystko wyśpiewa. Zakładamy się że się pocałują?
- Kto jest za? –wszystkie dziewczyny podniosły rękę.
- Dobra, ja obstawiam, że jak ją odprowadzi to ją pocałuje –powiedziała pewnie Amy.
- Ja, że jak będą w parku to ją pocałuje –stwierdziła Kyoko.
- Hmm… Jak będą gdzieś to kupi jej bubble tea i będą pili z jednego kubeczka i potem się pomylą i się przypadkowo pocałują a potem to to powtórzą i… Okej –powiedziała Myeonsoo opadając na kanapę.
- A według mnie oni właśnie teraz to robią..
- Nie, ja wam mówię, że on najpierw jej kupi kwiatka a potem ją pocałuje dopiero… Wiesz, Sunmi, chyba trochę za szybko jak teraz – powiedziała Yumi i uśmiechnęła się.
- A więc… Zakład stoi!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
- O-o czym chciałeś ze mną porozmawiać Kyungsoo-shhi? –zapytała Jaerin wkładając dłonie do kieszeni swojej bluzy.
- Tak ogólnie chciałem się gdzieś wyrwać, na spokojnie z kimś porozmawiać.. I muszę cię o coś poprosić…
- M-mnie? –jęknęła dziewczyna.
- Mów do mnie oppa, tak lepiej brzmi –Kyungsoo uśmiechnął się do niej i odetchnął głęboko.
- O-oppa? –Policzki wokalistki pokryły się lekkim rumieńcem.
- Tak, to chyba żaden problem dla ciebie?
- N-nie skądże… - Jaerin odwróciła wzrok i wydęła usta.
- Jaerin-ah? Dobrze się czujesz? – Kyungsoo objął ją za kark. Czuła tę delikatną woń perfum chłopaka, przez co jej ciało się zatrzęsło.
- T-tak, wszystko w porządku… Oppa –Jaerin jeszcze bardziej się zaczerwieniła używając tego zwrotu.
- Na pewno? Jeśli chcesz to możemy wrócić?
- Nie, j-ja… Po prostu… Wszystko w porządku oppa, naprawdę. Może… Pójdziemy na Bubble Tea? –Jaerin uśmiechnęła się do Kyungsoo i odsunęła się od niego zaczynając biec. Chłopak uśmiechnął się i poszedł za nią szybkim krokiem jednak po chwili stracił ją z oczu.
Rozglądał się wszędzie, zajrzał w każdy zakamarek jednak dziewczyny nigdzie nie było. Zrezygnowany skręcił w stronę parku z którego można było wyjść drogą w stronę jego ulubionej kawiarni.
Poszedł po ścieżce nadal szukając wokalistki wszędzie.
- Aish, zniknęła. Zabiją mnie bo ją zgubiłem –mruknął sam do siebie. Nagle poczuł szarpnięcie z tyłu i zobaczył Jaerin z uśmiechem na ustach.
- Aż tak się o mnie martwisz oppa? – zaśmiała się dziewczyna.
- Wystraszyłaś mnie Jaerin-ah… Nie rób mi tak więcej dobrze? –Kyungsoo objął swoimi dłońmi jej rękę.
- Dobrze, dobrze… Oppa? – Jaerin zarumieniła się gdy poczuła delikatne palce chłopaka na swojej dłoni.
- Ah, tak, już… Już puszczam –Kyungsoo uśmiechnął się nerwowo i zaczął iść w stronę najbliżej ławki. Po chwili usiadł na niej czekając aż dziewczyna do niego dołączy.
- Mam dla ciebie propozycję, rozmawiałem już z waszym managerem więc nie powinno być problemu. Tylko ty musisz się zgodzić.
- Słucham oppa –Jaerin ułożyła palce w znak peace i uśmiechnęła się.
- Chciałbym abyś pomogła mi przy nowej piosence. Ty oraz jedna z waszych raperek. –Jaerin siedziała oszołomiona i zacisnęła dłonie na kolanach.
- J-ja… Ile mam czasu żeby dać ci odpowiedź?
- Tak długo jak tylko chcesz –odpowiedział Kyungsoo sięgając do kieszeni swojej bluzy. Wyciągnął z niej dwa lizaki, a jednego z nich podał wokalistce.
- Jesteś urocza –wyszeptał cicho i otworzył lizaka wpychając go sobie do ust. Dziewczyna nadal męczyła się ze swoim, a słowa Kyungsoo wcale jej nie pomogły.
- Daj, pomogę ci –Chłopak sięgnął po lizaka przypadkowo dotykając palcami dłoni Jaerin, przez co ta jeszcze bardziej się zarumieniła. Kyungsoo spojrzał na nią spod wpół przymkniętych oczu i uśmiechnął się podając jej gotowego do jedzenia lizaka.
- Dz-dziękuję oppa –Jaerin od razu wepchnęła go sobie do ust i odwróciła wzrok.
- Oh, chyba czas się zbierać Jaerin-ah –Wokalista niechętnie się podniósł z ławki. Wyciągnął rękę w stronę wokalistki pomagając jej samej wstać. Potem włożył ręce do kieszeni bluzy i zaczął iść. Jaerin zrobiła to samo i poszła w jego ślady.
Szli powoli, nadal ze sobą rozmawiając. Jaerin już czuła się zdecydowanie swobodniej niż wcześniej.
- Um, przemyśl moją propozycję dobrze? I… Dziękuję za miły wieczór – Kyungsoo nachylił się i musnął jej policzek, po czym odszedł i pomachał na pożegnanie. Dziewczyna dotknęła opuszkami palców swojego policzka czując pod swoją skórą gorąco.
A dziewczyny stały w oknie swojego dormu i patrzyły na to wszystko z uśmiechami na ustach.
- A więc? Kto wygrał zakład? –powiedziała Amy uśmiechając się.
- Miało być w usta. Więc się nie liczy –stwierdziła Yumi.
- Ej, ale pocałował ją przecież. Nie było powiedziane, że w usta!
- A ja to wszystko słyszę i mam ochotę was pomordować –powiedziała nagle Jaerin stając w progu pokoju uśmiechając się złowieszczo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz