poniedziałek, 7 lipca 2014

ROZDZIAŁ 11

Yunseo spuściła głowę, kiedy menadżer Park zaczął wyrażać swoje zdanie o imprezie. Była liderką, musiała przyjąć to na siebie, mimo że reszta zespołu starała się, by cała wina rozeszła się równo. Jaerin na chwilę spojrzała za okno, jednak mężczyzna zauważył to i skupił swoje reprymendy na wokalistce.
Wszystkie nie wiedziały, ile dokładnie czasu zajęło im słuchanie swojego menadżera, który w ramach kary, zabrał im wszystkie maskotki, dodatkowe koce, zostawiając ich pokoje zupełnie puste od dodatków. Przez najbliższych kilka tygodni miały również zakaz kontaktowania się z członkami EXO, mimo błagań i próśb. 
Yumiko pierwsza wypuściła powietrze z płuc. Było jej głupio, bo to ona poprosiła Kaia, aby załatwił trochę alkoholu na imprezę. Amy spojrzała na nią i delikatnie poklepała ją po ramieniu.
- Unni, spokojnie. Wszystko jest w porządku. To także nasza wina... - powiedziała maknae, patrząc na raperkę z lekkim uśmiechem. - Jesteśmy w końcu w jednym zespole, prawda?
- Niby tak, ale gdyby nie to, że.. że poprosiłam Kaia o coś takiego.. - westchnęła Yumi, jednak po chwili poszła po prostu się położyć. Ten dzień był przytłaczający.
Zakopały się w kołdrach, przytulając zmęczone i u niektórych- mokre od łez twarze do poduszek, zasnęły wreszcie, tuląc do siebie chłodne materiały poszew na kołdry. 
Kiedy następnego dnia otworzyły oczy, menadżer Park już na nie czekał.
- Ruszcie się! - mruknął do swoich podopiecznych, które niemal jak na rozkaz wstały z łóżek, zaczynając się szykować. Spięte włosy w kucyk, stroje do treningów, lekkie śniadanie i ponaglanie menadżera. Zapowiadał się "miły" dzień. 
- Raz, dwa, trzy i... Kimiko! Skup się! - mruknął choreograf, pokazując jeszcze raz ruch, jaki miały wykonać poprawnie. Debiut był coraz bliżej, treningi coraz gorsze, a po wczoraj miały wrażenie, że wszystko odwraca się przeciwko nim. Starały się nie pokazywać, kiedy po upadku coś je boli, albo kiedy gardło zaraz przestanie pracować; musiały dać z siebie wszystko. Musiały.
- Jaerin, do jasnej cholery, ile razy mam ci powtarzać? "Sa rang i~" a nie "saran gi".
- Przepraszam.. Już się poprawię - powiedziała cicho wokalistka, jeszcze raz śpiewając fragment piosenki. Tym razem udało jej się, jednak mimo to, nie została pochwalona. 
- Chodźcie tu - mruknął w końcu jeden z nauczycieli, kiedy siedziały na podłodze całe spocone po owocnym treningu. Spojrzał po kolei na każdą z dziewczyn. - Musicie przyjąć wizerunek.
- Wizerunek? - zapytały chórem.
- Tak, wizerunek - kontynuował pan Kwon. - Jest on bardzo ważny, zwłaszcza dla nowych zespołów. Koncept SiXBOMB polega jak sama nazwa wskazuje, na 6 bombach, które połączone w jeden zespół dają wielkie show. Jednakże, każda z was ma inną rolę w zespole, inną twarz i zachowanie, które ma sprawić, że zostaniecie zauważone, co ciągnie za tym grono fanów. Yunseo - zwrócił się do liderki. - Jako, że jesteś odpowiedzialna za resztę, musisz umieć dobrze rozmawiać i trzymać swoje nerwy na wodzy. Jesteś spokojna duchem, ale również i najstarsza, najdojrzalsza, seksowna. Jednak, jesteś na tyle urocza, że zostawiliśmy ci tą cechę. Będziesz po prostu jak... Leeteuk.
- Albo jak Suho oppa? - wtrąciła się cicho Kyoko.
- Jak Leeteuk - dziewczyna przełknęła ślinę; no tak, zakaz o kontaktowaniu się z członkami EXO. - Sunmi. Ty nie wyglądasz na swój wiek, jesteś urocza, masz dobry głos. U ciebie również jest cecha bycia uroczą, ale jednocześnie seksowną. Musisz pokazać, że mając 19 lat jesteś pewna siebie i swoich cech - dziewczyna przytaknęła głową. - Pamiętaj, że nie każdy może uwierzyć że jesteś drugą najstarszą osobą w zespole. Będą mówić, że należysz do maknae line, więc wtedy ukazujesz swoje walory, w postaci zgrabnych ruchów.
- Tak... - powiedziała cicho dziewczyna, rumieniąc się na te słowa. 
- Dobrze, następna jest Jaerin... - spojrzał w stronę visual. - Twoja rola to bycie rozpoznawalnym. Twarz grupy, często skierowana kamera na ciebie. Musisz być przygotowana na to wszystko. Nawet jeśli na taką nie wyglądasz, twoje oczy mówią "jestem niebezpieczna". Taka masz być. Nieprzewidywalna. Delikatna, ale również kobieca. Masz 18 lat, ale to nieważne. Odważna. 
- Taa - mruknęła wokalistka, biorąc butelkę wody do ust. Po wypiciu kilku łyków, oblizała usta, po czym spojrzała na pana Kwona.
- Dokładnie tak masz to robić. Okej, Yumiko. Jesteś raperką, drapieżną, nieobliczalną. Pamiętaj, że wiek to tylko liczba, a wzrost... Wzrost dodaje ci urody. Niższa od reszty dziewcząt, udaje niewinną, choć tak naprawdę jest zimna.. Rozumiesz? Niegrzeczna dziewczynka, o to chodzi.
- Huh? - wszystkie spojrzały na Yumi. Ta tylko wzruszyła ramionami, bo przecież wytwórnia robiła z nich narzędzie, taką maszynkę do pieniędzy. Muszą się podporządkować.
- Okej.. Kimiko. Maknae line, wesoła, wszędzie cię pełno. Dużo się ruszasz, wiercisz, mówisz dużo. Jesteś rozgadana na tyle, aby być MC w programach. Audycje radiowe, wywiady.. Twój żywioł. Urocza, wygadana. Tego się trzymać.
- A-Ale... 
- Bez sprzeciwu - zażądał Kwon. - No i zostaje nasza maknae, Amy. Rola maknae zazwyczaj polega na tym, że jest się cicho, nie wtrąca się, bo jest się najmłodszym i najmniej doświadczonym. Urocza, cicha, tajemnicza. Wszyscy cię kochają, aegyo maknae to to, na co wszyscy lecą! Zrób aegyo, pokaż jak kochasz swojego oppę albo swoją wspaniałą unni - rozkazał wręcz pan Kwon, na co Amy zarumieniona spojrzała na Yumiko słodkimi oczkami.
- Unni~ Kup mi jeeeeść - powiedziała uroczym głosikiem, a nad nimi rozległo się klaskanie. Hyejae schowała twarz w dłoniach, rumieniąc się jak burak.
- O to chodzi, o to chodzi. Okej, poćwiczymy to jeszcze. Debiut macie już niebawem, pamiętajcie.
- Dziękujemy, Kwon-seonsaengnim - odpowiedziały chórem dziewczyny, kłaniając się nauczycielowi, który opuścił salę. Liderka odetchnęła.
- Że niby jak Leeteuk-sunbae? - mruknęła. Wszystkie dobrze wiedziały o co jej chodzi.
- Unni.. Menadżernim jeszcze nam cofnie zakaz, zobaczysz - powiedziała z uśmiechem Sunmi, wstając. 
- Tak.. Jeśli zadebiutujemy, to wtedy to zrobi.
- Nie, wiem że nie jest zimny jak lód ani twardy jak skała.. Poza tym, lód idzie ogrzać a skałę rozkruszyć - dodała Jaerin.
- Nie wiem jak wy ale mam ochotę na prysznic. Śmierdzę - powiedziała nagle Yumi, na co wszystkie się zaśmiały, ale przyznały jej rację. Zabrały swoje rzeczy, poszły pod prysznic, umyły się po czym wreszcie wróciły do dormu. 
Część ich rzeczy wróciła, ale tylko pluszaki lub koce, nic więcej, co i tak było sukcesem. 
Zmęczone wykańczającym dniem i treningiem, szybko zasnęły, bo czekał ich kolejny męczący dzień.
Mijały dni, treningi były przygotowane już na występy. Oficjalnie zaczęto wypuszczać teasery z każdą z członkiń, rozprzestrzeniając w ten sposób ich wizerunki w sieci. Już zdobyły grupkę fanów, co było dobrym posunięciem ze strony wytwórni. Powoli odzyskiwały kontakty z EXO, więc kiedy na wspólnym treningu spotkali się wszyscy razem, niemal padli sobie w ramiona, mówiąc do siebie, nawet jeśli nie byli razem, że bardzo za sobą tęsknili. 
- One, two, three. Hello, we are SiXBOMB - zawołały razem, łapiąc się małymi paluszkami. Taki ustalono im znak rozpoznawczy i okrzyk, ale nie przeszkadzały im one; były dobre. 
- Hana, dul, set, annyeonhaseyo, we are one, we are exo! - zawołali EXO, zaraz po dziewczynach. Zaśmiali się, bo wszystko zaczęło się układać.
Tylko jedna rzecz nie pasowała. Yumiko przez ten czas zrozumiała coś, co działo się z nią samą. Nie było to proste, dla nikogo. 

niedziela, 1 czerwca 2014

ROZDZIAŁ 10

 Następnego dnie rano Yumiko wstała jako pierwsza. Na 11 miała spotkanie z Jonginem , a nie chciała, żeby dziewczyny  o tym dowiedziały, więc napisała chłopakowi  aby spotkali się w parku. Przyjaciółkom napisała karteczkę, że idzie na miasto kupić nowe buty, bo nie ma na imprezę.  Co prawda o tym też pomyślała. Nie mogła wrócić do dormu z pustymi rękoma.
- Yumi - uśmiechnął się chłopak na widok , a ta tylko pociągnęła go za rękę w stronę jednego z bliższych sklepów - C-Co jest? - jęknął.
- Buty - rzekła krótko nadal  trzymając chłopaka za rękę - Dobre buty to podstawa.
- A-Ale Yumi... - visual wydawał się być speszony.
- Hm? Wybacz, ale naprawdę muszę. Inaczej dziewczyny mnie zabiją.
- Ech, Yumiko - Jongin zatrzymał się i gwałtownie pociągnął raperkę za rękę - Wytłumacz mi o co chodzi? Nie powiedziałaś im o niczym?
- J-Ja... przepraszam..
- To znaczy , że mamy się potajemnie spotykać? - zaśmiał się - To zabawne.
- Przestań! Agrh... niech ci będzie! - oburzona dziewczyna wyciągnęła telefon i wystukała numer do Kimiko - Ne, Myeonsoo? Nie poszła po buty. Co? Nie! Znaczy.. jestem na mieście z... skąd wiesz? Jak to Jaerin ci powiedziała? A ona skąd... ach.. no tak. Jasne. Będę później - dziewczyna rozłączyła się i spojrzał a na uśmiechniętego visuala - Zadowolony?
 - Oczywiście. Idziemy?
  - Pożałujesz tego.
Chłopak tylko promiennie się uśmiechnął się przez co dziewczyna mimowolnie uniosła kącik ust. Kai złapał Yumi za niepewnie za rękę , a kiedy ujrzał jak dziewczyna się rumieni, zaciągnął dłoń pewniej , sam odwracając twarz by dziewczyna nie ujrzała jak on zalewa się rumieńcem.
- G-Gdzie idziemy..? - zapytała cicho raperka, odchrząkając po kilku sekundach.
- Hmm... zobaczysz - Kai wyrwał do przodu , a za nim pobiegła zdziwiona Yumiko.
- Między nimi coś będzie - przytaknęła Amy, która wraz z Kimiko, Jaerin i Sunmi przyglądał się całemu zajściu z ukrycia. Kyoko jako jedyna została w dormu, ponieważ stwierdziła, że szpiegowanie Yumiko jest nie na poziomie jaki powinny reprezentować.
- A może już jest ? - spytała Myeonsoo , szturchając Jaerin w ramię .
- Czy to nie jest niegrzeczne z naszej strony, że ich tak śledzimy? - mruknęła Sunmi , ogrzewając swoje ręce poprzez  pocieranie nimi jedna o drugą.
- Co ty! Chcesz się wycofać? - prychnęła Hyejae.
- Unni chce sie wycofać , bo zapewne Yixing powiedział jej, że to złe i niedobre, i... - Kimiko stłumiła śmiech.
- Żartujesz sobie? Za nic sie nie wycofam! Idziemy! - Sunmi jako pierwsza pobiegła w stronę , gdzie kierowali się Yumiko i Jongin.
- Oppa? - zagadnęła raperka, bawiąc sie słomką od swojej Bubble Tea.
- Hm?
- Co powiesz o... Krisie?
- K-Krisie? - visual był mocno zaskoczony jej pytaniem.
- Chcę , żebyś mi powiedział jaki on jest... - dziewczyna zamilkła na chwilę - Tylko nie mów mu o naszej rozmowie, zgoda?
- J-Jasne... więc co chcesz wiedzieć?
- Wszystko! Znaczy jaki jest i ....
- Czy ja  dobrze słyszałam? - zdziwiła sie Amy - Ona pytała o Krisa?
- Jego też zawsze uwielbiała... - westchnęła Jaerin - Jongin sie chyba rozczaruje...
- Biedaczek.. tak się stara - Sunmi wzruszyła ramionami.
- Zdziwi sie... Może powinnyśmy go ostrzec?
- Zaczekajmy jeszcze trochę. Upewnijmy sie, że to o to chodzi..
- Racja.. ej chodźmy , bo zaraz nam uciekną! - Amy zerwała sie ze swojego miejsca .
- ... no i to jest taki Miejski Twardziel.. aż czasami sie go po prostu boję! - zaśmiał sie Kai, a Yumiko tylko sie uśmiechnęła - Coś nie tak Yumiko?
- Wszystko w porządku..
- Na pewno? A... dlaczego o niego pytasz?
- Ja.. no ten..um...
- Podoba ci się?
- Co? Nie!
- Jeżeli... j-jeżeli tak jest to spokojnie. Nic mu nie powiem.. - visual uśmiechnął się smutno.
- Nie powiesz? Obiecujesz?
- Oh... czyli j-jednak?
- Nie! Znaczy... Nie powiesz?
- Obiecuję.
- Dziękuję , oppa! - Yumiko uśmiechnęła sie promienniej i złapała chłopaka za rękę.
- Yumiko! - Myeonsoo  już nie wytrzymała i podbiegła do parki.
- Co jest..?
- Ty sie jeszcze pytasz? Wracamy do dorminatorium! Kyoko sie martwi.
- A-Ale...
- Chodź! - dziewczyna pociągnęła swoją przyjaciółkę za rękaw bluzy - Jeszcze tego pożałujesz - mruknęła i spojrzała w stronę , gdzie stała reszta SiXBOMB.
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~  ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
- I jak? Jest dobrze? - zapytała Kyoko. Chyba pierwszy raz była tak zestresowana.
- Po raz kolejny mówimy ci, że jest świenie.... chodźmy już! - jęknęła Amy.
- Dobrze.
Dziewczyny z SiXBOMB wyszły wreszcie z dorminatorium i wsiadły do samochodu, który zawiózł je pod dorm EXO.
- Noo ile można czekać! - krzyknął Chanyeol wyglądając przez okno.
Wszystkie idolki podeszły pod drzwi, gdzie stał Baekhyun i witał je , wpuszczając do środka. Yumiko wbiegła jako pierwsza i odszukała wzrokiem Jongina, który tylko kiwnął głową. Już wszystko było wiadome.
Impreze czas zacząć.
- Wypadałoby zapytać co chcecie do picia... więc? - uśmiechnął sie Jongin. Każdy chciał co innego.
- Pomogę mu - mruknęła dziewczyna i zaciągnęła go do kuchni.
- Y-Yumi.
- Nie marudź tylko dawaj.
Chłopak westchnął cicho i pokazał szafkę pod zlewem. Raperka od razu tam sięgnęła. Uśmiechnęła sie pod nosem, gdy zobaczyła jak Jongin sie postarał.
- Nie spodziewałam sie. Podaj mi szklankę - uśmiechnęła sie uroczo, na co Kai od razu zrobił to o co go poprosiła.
- Co tu sie dzieje? - zapytała Sunmi, która wyrosła jakby spod ziemi.
- U-Unni...
- Yumiko? Nie spodziewałam sie! Jak sie Kyoko dowie to...
- Nie dowie się!
- A może jednak...?
- Nie, unni, proszę! To... to będzie nasz mały sekrecik - Yumi wcisnęła starszej szklankę z odrobiną alkoholu na dnie.
- Hm... co jak co , ale myślisz młoda. Impreza bez alkoholu to nie impreza!  - uśmiechnęła sie Sunmi i dyskretnie nalała alkoholu do drugiej szklanki, po czym do nich obydwu dolała soku.
- Ne, Oppa! A ty na co czekasz? - raperka szturchnęła osłupiałego Kaia, na co ten zaczął nalewać automatycznie  napoju do szklanek.
Yumiko zerknęła w stronę pokoju, gdzie siedziała cała reszta. Widać było, że Jaerin i Amy nie czują sie zbyt komfortowo. Jaerin z powodu Sehuna, a młodsza z powodu Luhana. Ale przecież nie mogły ich bez przerwy unikać.
- Co tu tak cicho? - jęknął Baekhyun - Channie włącz jakąś muzykę.
Chanyeol wstał ociężale i podszedł do wieży , po czym ją włączył.  Do pokoju weszli Jongin, Yumiko i Sunmi, stawiając napoje i przekąski na stole.
- Zagrajmy w butelkę! - zaproponował Minseok , a wszyscy  nagle zamilkli i spojrzeli na niego.
- Tak od razu? Może najpierw coś obejrzymy albo zjemy? - mruknął Luhan , na co wszyscy rzucili sie na przekąski - Zagramy później.
- mh, Yumiko, idź nam dolej - szepnęła sunmi , podając młodszej szklankę.
- Co? Ale dopiero co nalałam ...
- Idź.
Raperka westchnęła cicho i poszła do kuchni, potajemnie robiąc dwa drinki, który jeden podała swojej przyjaciółce.
- Widziałem - dziewczyna poczuła czyjś ciepły oddech na karku, przez co przypadkowo upuściła szklankę, która natychmiast sie rozbiła.
- Sunbae! Wystraszyłeś mnie!
- Nie chciałem, posprzątam -Chen schylił sie i zaczął rozbierać rozbite szkło.
- Zróbmy zawody! - zgłosił sie ponownie Xiumin.
- Co tym razem? - westchnął Tao.
- Kto... najszybciej zje ciastka! - wyszczerzył sie chłopak, wskazując na pudełko ciastek.
- Najszybciej? A nie najwięcej?
- Każdy z nas dostanie określoną liczbę ciastek. Ten kto zje wszystko pierwszy.. wygrywa!
- Hm... zgoda! - Luhan od razu sie uśmiechnął i poszedł do kuchni po kilka paczek słodyczy - Hej, kto kupił alkohol?
Wszystkie oczy zwróciły sie w strone chłopaka, który lekko zdziwiony stał na środku kuchni z butelką alkoholu w dłoni.
- Ehem - Kyoko wydawało sie , że wie kto to zrobił.
- Nie schowałaś tego?! - syknęła Sunmi do głównej raperki.
- Zapomniałam!
- To moje - powiedzia? chen zanim ktokolwiek inny zdążył sie odezwać - Impreza bez alkoholu to jak przedszkole bez zabawek.
- Złożyliśmy sie na to z Hyungiem... - rzekł Kai.
- Oni mają racje. Taka impreza bez niczego to w ogóle nie ma zabawy -  mruknął Kris i tym razem to wszyscy patrzyli na niego.
- Miejski Twardziel.. - uśmiechnęła sie lekko Yumiko pod nosem.
- It's not my style - Tao zimitował głos starszego na co wszyscy wybuchnęli śmiechem - It's not funny - kontynuował, ale mina Krisa nie wróżyła niczego dobrego.
- Dobrze ci idzie, ale Hyung zachowuje bardziej pokerową twarz - Chanyeol momentalnie spoważniał i wyglądał naprawdę komicznie - It's not my style.
- Wyszło prawie idealnie - zaśmiał sie głośno Lay, a mimo wszystko nawet Kris sie lekko uśmiechnął.
- Zagrajmy w tą butelkę - wyszczerzył sie Suho.
Ostatnio na sesji zdjęciowej był tski ciepły i opanowany, a teraz jakoś sie ożywił i rozweselił. Wszyscy powoli i leniwie usiedli na podłodze w kręgu.
- Siadajmy "chłopak-chłopak-dziewczyna" ! - oburzył sie Sehun , na co D.O parsknął śmiechem i wszyacy zaczęli sie przesiadać.
  Usiedli w odpowiedniej kolejności, takiej , która odpowiadała Sehunowi: Kyungsoo -> Sehun -> Kyoko -> Lay -> Luhan -> Kimiko -> Chanyeol - > Kris -> Yumiko -> Baekhyun -> Tao -> Jaerin - Xiumin -> Suho -> Amy -> Chen -> Kai -> Sunmi, po czym zaczęli grać.
- Ja kręcę! Ja! - Minseok sięgnął po butelkę  i zakręcił nią , a ona zatrzymała sie na jednej z wokalistek - Sunmi! Prawda czy wyzwanie?
- Prawda.
- Hm.... - chłopak zamyślił sie na chwile - Czy między nami kest osoba, która... nie, inaczej. Czy między nami jest osoba , z którą chciałabyś być w związku?
- Czy jest? - Sunmi uśmiechnęła sie - No jest.
- Tak? A kto?
- Ej! Pyanie było "czy jest" , a nie "czy jest , a jak tak to kto" .
- Sprytna jest ... -mruknął Luhan , a wokalistka zakręciła butelką.
- Prawda czy wyzwanie?
Kris rozejrzał sie i jakby od niechcenia, uśmichnął sie.
- Wyzwanie.
- Hihi - dziewczyna zaśmiała sie a inni jej zawtórowali - Pocałuj... wybraną osobę.
- Co?
- No... wybierz kogoś, Tao czy Jongina i pocałuj.
- Kogokolwiek i gdziekolwiek?
- Uhm.
Kris rozejrzał sie raz jeszcze i ostatecznie pocałował zewnętrzną stronę swojej dłoni, na co wszyscy wybuchnęli gromkim śmiechem.
- Ehem.. - lider zakręcił butelką - Prawda czy wyzwanie, Amy?
- Hm... chcesz chodzić z Luhanem czy nie?
- Kris! - visual wydawał sie być podirytowany.
- No chłopie. Ile można czekać? Gdybym ja był w twojej sytuacji to...
- Ale nie jesteś! Dam jej tyle czasu ile będzie potrzeba! Nie powinieneś sie wtrącać w nieswoje sprawy!
- Nie psujcie atmosfery... - powiedział Kyungsoo.
- Ciekawe jak ty byś sie czuł! Może i troche przesadzam, ale to tylko dlatego, że... aish! Dajcie mi wszyscy spokój!  - chłopak wstał i wyszedł z salonu, pozbawiając reszty imprezowiczów dobrego nastroju.
- Idź z nim pogadać - szepnął chen do amy, gdy reszta sie przekomarzała.
- A-Ale...
- Nienodwlekaj tego w nieskończoność. Widzisz co sie z nim dzieje? Jeżeli nie chcesz zrobić tego dla siebie to zrób to dla nas. Dla EXO.
- Uhh.. n-no dobrze. Ale nic nie obiecuję... -dziewczyna wstała i udała sie do pokoju, w którym siedział Luhan.
- To jak? Gramy dalej? - krzyknął uśmiechnięty Chen, a wszystkie pary oczu zwróciły sie ku niemu.
- A gdzie Amy? - zapytała Kimiko.
- Zostawmy ją. Może uda jej sie złagodzić Lulu. To jak , gramy?
Wszyscy spojrzelicpo sobie i przytaknęli, a Chen wznowił gre.
Reszta wieczoru zapowiadała sie spokojnie. Jednak niespodziewany gość zepsuł całą zabawę bardziej niż humorki Luhana.
- Dobrze sie bawicie? - osoba ta była nieźle wkurzona.
- A wy dziewczynki? - zaraz zza ściany wyszedł drugi mężczyzna.
- Manager Lee! - wykrzyknęli chłopcy.
- Manager Park! - zawtórowały im dziewczyny.
- Wyczuwam, że mamy przechlapane... - jęknęła Jaerin. W jej głosie było słychać strach.
- Ta impreza to był zły pomysł - mruknęła kyoko.
- To trzeba było na nią nie iść!
- Dostałoby mi sie jeszcze gorzej!
- CISZA! -krzyknęli mężczyźni.
- Dziewczęta do samochodu, ale to już! - manager Park był wkurzony , jak nigdy.
- A wy panowie do swoich pokoi... natychmiast! Jutro sobie porozmawiamy! - pan Lee też nie miał zamiaru odpuszczać, a kiedy Luhan k Amy wyszli razem z pokoju, zrobiło sie jeszcze gorzej. Yumiko zabrała szybko Hyejae przed wściekłym Parkiem i popędziły za resztą do samochodu.
- Yifan , Junmyeon... zawiodłem sie na was. Posprzątać mi tu i do spania. A wy na co sie gapicie? Dompokoim, ale już! - wszyscy członkowie EXO rozbiegli sie do siebie, tylko Suho i kris zostali i sprzątali pod czujnym okiem managera. Po chwili zgasły światła i zapadła grobowa cisza.
Manager Lee podszedł do okna i spojrzał z dwuznacznym uśmiechem na odjeżdżającym samochodem dziewczyn z SiXBOMB.
- Yunseo... - warknął manager Park, a dziewczyny skuliły sie w sobie. Wiedziały, że ani manager Lee , ani manager Park im tego nie popuszczą.