Następnego dnie rano Yumiko wstała jako pierwsza. Na 11 miała spotkanie z Jonginem , a nie chciała, żeby dziewczyny o tym dowiedziały, więc napisała chłopakowi aby spotkali się w parku. Przyjaciółkom napisała karteczkę, że idzie na miasto kupić nowe buty, bo nie ma na imprezę. Co prawda o tym też pomyślała. Nie mogła wrócić do dormu z pustymi rękoma.
- Yumi - uśmiechnął się chłopak na widok , a ta tylko pociągnęła go za rękę w stronę jednego z bliższych sklepów - C-Co jest? - jęknął.
- Buty - rzekła krótko nadal trzymając chłopaka za rękę - Dobre buty to podstawa.
- A-Ale Yumi... - visual wydawał się być speszony.
- Hm? Wybacz, ale naprawdę muszę. Inaczej dziewczyny mnie zabiją.
- Ech, Yumiko - Jongin zatrzymał się i gwałtownie pociągnął raperkę za rękę - Wytłumacz mi o co chodzi? Nie powiedziałaś im o niczym?
- J-Ja... przepraszam..
- To znaczy , że mamy się potajemnie spotykać? - zaśmiał się - To zabawne.
- Przestań! Agrh... niech ci będzie! - oburzona dziewczyna wyciągnęła telefon i wystukała numer do Kimiko - Ne, Myeonsoo? Nie poszła po buty. Co? Nie! Znaczy.. jestem na mieście z... skąd wiesz? Jak to Jaerin ci powiedziała? A ona skąd... ach.. no tak. Jasne. Będę później - dziewczyna rozłączyła się i spojrzał a na uśmiechniętego visuala - Zadowolony?
- Oczywiście. Idziemy?
- Pożałujesz tego.
Chłopak tylko promiennie się uśmiechnął się przez co dziewczyna mimowolnie uniosła kącik ust. Kai złapał Yumi za niepewnie za rękę , a kiedy ujrzał jak dziewczyna się rumieni, zaciągnął dłoń pewniej , sam odwracając twarz by dziewczyna nie ujrzała jak on zalewa się rumieńcem.
- G-Gdzie idziemy..? - zapytała cicho raperka, odchrząkając po kilku sekundach.
- Hmm... zobaczysz - Kai wyrwał do przodu , a za nim pobiegła zdziwiona Yumiko.
- Między nimi coś będzie - przytaknęła Amy, która wraz z Kimiko, Jaerin i Sunmi przyglądał się całemu zajściu z ukrycia. Kyoko jako jedyna została w dormu, ponieważ stwierdziła, że szpiegowanie Yumiko jest nie na poziomie jaki powinny reprezentować.
- A może już jest ? - spytała Myeonsoo , szturchając Jaerin w ramię .
- Czy to nie jest niegrzeczne z naszej strony, że ich tak śledzimy? - mruknęła Sunmi , ogrzewając swoje ręce poprzez pocieranie nimi jedna o drugą.
- Co ty! Chcesz się wycofać? - prychnęła Hyejae.
- Unni chce sie wycofać , bo zapewne Yixing powiedział jej, że to złe i niedobre, i... - Kimiko stłumiła śmiech.
- Żartujesz sobie? Za nic sie nie wycofam! Idziemy! - Sunmi jako pierwsza pobiegła w stronę , gdzie kierowali się Yumiko i Jongin.
- Oppa? - zagadnęła raperka, bawiąc sie słomką od swojej Bubble Tea.
- Hm?
- Co powiesz o... Krisie?
- K-Krisie? - visual był mocno zaskoczony jej pytaniem.
- Chcę , żebyś mi powiedział jaki on jest... - dziewczyna zamilkła na chwilę - Tylko nie mów mu o naszej rozmowie, zgoda?
- J-Jasne... więc co chcesz wiedzieć?
- Wszystko! Znaczy jaki jest i ....
- Czy ja dobrze słyszałam? - zdziwiła sie Amy - Ona pytała o Krisa?
- Jego też zawsze uwielbiała... - westchnęła Jaerin - Jongin sie chyba rozczaruje...
- Biedaczek.. tak się stara - Sunmi wzruszyła ramionami.
- Zdziwi sie... Może powinnyśmy go ostrzec?
- Zaczekajmy jeszcze trochę. Upewnijmy sie, że to o to chodzi..
- Racja.. ej chodźmy , bo zaraz nam uciekną! - Amy zerwała sie ze swojego miejsca .
- ... no i to jest taki Miejski Twardziel.. aż czasami sie go po prostu boję! - zaśmiał sie Kai, a Yumiko tylko sie uśmiechnęła - Coś nie tak Yumiko?
- Wszystko w porządku..
- Na pewno? A... dlaczego o niego pytasz?
- Ja.. no ten..um...
- Podoba ci się?
- Co? Nie!
- Jeżeli... j-jeżeli tak jest to spokojnie. Nic mu nie powiem.. - visual uśmiechnął się smutno.
- Nie powiesz? Obiecujesz?
- Oh... czyli j-jednak?
- Nie! Znaczy... Nie powiesz?
- Obiecuję.
- Dziękuję , oppa! - Yumiko uśmiechnęła sie promienniej i złapała chłopaka za rękę.
- Yumiko! - Myeonsoo już nie wytrzymała i podbiegła do parki.
- Co jest..?
- Ty sie jeszcze pytasz? Wracamy do dorminatorium! Kyoko sie martwi.
- A-Ale...
- Chodź! - dziewczyna pociągnęła swoją przyjaciółkę za rękaw bluzy - Jeszcze tego pożałujesz - mruknęła i spojrzała w stronę , gdzie stała reszta SiXBOMB.
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
- I jak? Jest dobrze? - zapytała Kyoko. Chyba pierwszy raz była tak zestresowana.
- Po raz kolejny mówimy ci, że jest świenie.... chodźmy już! - jęknęła Amy.
- Dobrze.
Dziewczyny z SiXBOMB wyszły wreszcie z dorminatorium i wsiadły do samochodu, który zawiózł je pod dorm EXO.
- Noo ile można czekać! - krzyknął Chanyeol wyglądając przez okno.
Wszystkie idolki podeszły pod drzwi, gdzie stał Baekhyun i witał je , wpuszczając do środka. Yumiko wbiegła jako pierwsza i odszukała wzrokiem Jongina, który tylko kiwnął głową. Już wszystko było wiadome.
Impreze czas zacząć.
- Wypadałoby zapytać co chcecie do picia... więc? - uśmiechnął sie Jongin. Każdy chciał co innego.
- Pomogę mu - mruknęła dziewczyna i zaciągnęła go do kuchni.
- Y-Yumi.
- Nie marudź tylko dawaj.
Chłopak westchnął cicho i pokazał szafkę pod zlewem. Raperka od razu tam sięgnęła. Uśmiechnęła sie pod nosem, gdy zobaczyła jak Jongin sie postarał.
- Nie spodziewałam sie. Podaj mi szklankę - uśmiechnęła sie uroczo, na co Kai od razu zrobił to o co go poprosiła.
- Co tu sie dzieje? - zapytała Sunmi, która wyrosła jakby spod ziemi.
- U-Unni...
- Yumiko? Nie spodziewałam sie! Jak sie Kyoko dowie to...
- Nie dowie się!
- A może jednak...?
- Nie, unni, proszę! To... to będzie nasz mały sekrecik - Yumi wcisnęła starszej szklankę z odrobiną alkoholu na dnie.
- Hm... co jak co , ale myślisz młoda. Impreza bez alkoholu to nie impreza! - uśmiechnęła sie Sunmi i dyskretnie nalała alkoholu do drugiej szklanki, po czym do nich obydwu dolała soku.
- Ne, Oppa! A ty na co czekasz? - raperka szturchnęła osłupiałego Kaia, na co ten zaczął nalewać automatycznie napoju do szklanek.
Yumiko zerknęła w stronę pokoju, gdzie siedziała cała reszta. Widać było, że Jaerin i Amy nie czują sie zbyt komfortowo. Jaerin z powodu Sehuna, a młodsza z powodu Luhana. Ale przecież nie mogły ich bez przerwy unikać.
- Co tu tak cicho? - jęknął Baekhyun - Channie włącz jakąś muzykę.
Chanyeol wstał ociężale i podszedł do wieży , po czym ją włączył. Do pokoju weszli Jongin, Yumiko i Sunmi, stawiając napoje i przekąski na stole.
- Zagrajmy w butelkę! - zaproponował Minseok , a wszyscy nagle zamilkli i spojrzeli na niego.
- Tak od razu? Może najpierw coś obejrzymy albo zjemy? - mruknął Luhan , na co wszyscy rzucili sie na przekąski - Zagramy później.
- mh, Yumiko, idź nam dolej - szepnęła sunmi , podając młodszej szklankę.
- Co? Ale dopiero co nalałam ...
- Idź.
Raperka westchnęła cicho i poszła do kuchni, potajemnie robiąc dwa drinki, który jeden podała swojej przyjaciółce.
- Widziałem - dziewczyna poczuła czyjś ciepły oddech na karku, przez co przypadkowo upuściła szklankę, która natychmiast sie rozbiła.
- Sunbae! Wystraszyłeś mnie!
- Nie chciałem, posprzątam -Chen schylił sie i zaczął rozbierać rozbite szkło.
- Zróbmy zawody! - zgłosił sie ponownie Xiumin.
- Co tym razem? - westchnął Tao.
- Kto... najszybciej zje ciastka! - wyszczerzył sie chłopak, wskazując na pudełko ciastek.
- Najszybciej? A nie najwięcej?
- Każdy z nas dostanie określoną liczbę ciastek. Ten kto zje wszystko pierwszy.. wygrywa!
- Hm... zgoda! - Luhan od razu sie uśmiechnął i poszedł do kuchni po kilka paczek słodyczy - Hej, kto kupił alkohol?
Wszystkie oczy zwróciły sie w strone chłopaka, który lekko zdziwiony stał na środku kuchni z butelką alkoholu w dłoni.
- Ehem - Kyoko wydawało sie , że wie kto to zrobił.
- Nie schowałaś tego?! - syknęła Sunmi do głównej raperki.
- Zapomniałam!
- To moje - powiedzia? chen zanim ktokolwiek inny zdążył sie odezwać - Impreza bez alkoholu to jak przedszkole bez zabawek.
- Złożyliśmy sie na to z Hyungiem... - rzekł Kai.
- Oni mają racje. Taka impreza bez niczego to w ogóle nie ma zabawy - mruknął Kris i tym razem to wszyscy patrzyli na niego.
- Miejski Twardziel.. - uśmiechnęła sie lekko Yumiko pod nosem.
- It's not my style - Tao zimitował głos starszego na co wszyscy wybuchnęli śmiechem - It's not funny - kontynuował, ale mina Krisa nie wróżyła niczego dobrego.
- Dobrze ci idzie, ale Hyung zachowuje bardziej pokerową twarz - Chanyeol momentalnie spoważniał i wyglądał naprawdę komicznie - It's not my style.
- Wyszło prawie idealnie - zaśmiał sie głośno Lay, a mimo wszystko nawet Kris sie lekko uśmiechnął.
- Zagrajmy w tą butelkę - wyszczerzył sie Suho.
Ostatnio na sesji zdjęciowej był tski ciepły i opanowany, a teraz jakoś sie ożywił i rozweselił. Wszyscy powoli i leniwie usiedli na podłodze w kręgu.
- Siadajmy "chłopak-chłopak-dziewczyna" ! - oburzył sie Sehun , na co D.O parsknął śmiechem i wszyacy zaczęli sie przesiadać.
Usiedli w odpowiedniej kolejności, takiej , która odpowiadała Sehunowi: Kyungsoo -> Sehun -> Kyoko -> Lay -> Luhan -> Kimiko -> Chanyeol - > Kris -> Yumiko -> Baekhyun -> Tao -> Jaerin - Xiumin -> Suho -> Amy -> Chen -> Kai -> Sunmi, po czym zaczęli grać.
- Ja kręcę! Ja! - Minseok sięgnął po butelkę i zakręcił nią , a ona zatrzymała sie na jednej z wokalistek - Sunmi! Prawda czy wyzwanie?
- Prawda.
- Hm.... - chłopak zamyślił sie na chwile - Czy między nami kest osoba, która... nie, inaczej. Czy między nami jest osoba , z którą chciałabyś być w związku?
- Czy jest? - Sunmi uśmiechnęła sie - No jest.
- Tak? A kto?
- Ej! Pyanie było "czy jest" , a nie "czy jest , a jak tak to kto" .
- Sprytna jest ... -mruknął Luhan , a wokalistka zakręciła butelką.
- Prawda czy wyzwanie?
Kris rozejrzał sie i jakby od niechcenia, uśmichnął sie.
- Wyzwanie.
- Hihi - dziewczyna zaśmiała sie a inni jej zawtórowali - Pocałuj... wybraną osobę.
- Co?
- No... wybierz kogoś, Tao czy Jongina i pocałuj.
- Kogokolwiek i gdziekolwiek?
- Uhm.
Kris rozejrzał sie raz jeszcze i ostatecznie pocałował zewnętrzną stronę swojej dłoni, na co wszyscy wybuchnęli gromkim śmiechem.
- Ehem.. - lider zakręcił butelką - Prawda czy wyzwanie, Amy?
- Hm... chcesz chodzić z Luhanem czy nie?
- Kris! - visual wydawał sie być podirytowany.
- No chłopie. Ile można czekać? Gdybym ja był w twojej sytuacji to...
- Ale nie jesteś! Dam jej tyle czasu ile będzie potrzeba! Nie powinieneś sie wtrącać w nieswoje sprawy!
- Nie psujcie atmosfery... - powiedział Kyungsoo.
- Ciekawe jak ty byś sie czuł! Może i troche przesadzam, ale to tylko dlatego, że... aish! Dajcie mi wszyscy spokój! - chłopak wstał i wyszedł z salonu, pozbawiając reszty imprezowiczów dobrego nastroju.
- Idź z nim pogadać - szepnął chen do amy, gdy reszta sie przekomarzała.
- A-Ale...
- Nienodwlekaj tego w nieskończoność. Widzisz co sie z nim dzieje? Jeżeli nie chcesz zrobić tego dla siebie to zrób to dla nas. Dla EXO.
- Uhh.. n-no dobrze. Ale nic nie obiecuję... -dziewczyna wstała i udała sie do pokoju, w którym siedział Luhan.
- To jak? Gramy dalej? - krzyknął uśmiechnięty Chen, a wszystkie pary oczu zwróciły sie ku niemu.
- A gdzie Amy? - zapytała Kimiko.
- Zostawmy ją. Może uda jej sie złagodzić Lulu. To jak , gramy?
Wszyscy spojrzelicpo sobie i przytaknęli, a Chen wznowił gre.
Reszta wieczoru zapowiadała sie spokojnie. Jednak niespodziewany gość zepsuł całą zabawę bardziej niż humorki Luhana.
- Dobrze sie bawicie? - osoba ta była nieźle wkurzona.
- A wy dziewczynki? - zaraz zza ściany wyszedł drugi mężczyzna.
- Manager Lee! - wykrzyknęli chłopcy.
- Manager Park! - zawtórowały im dziewczyny.
- Wyczuwam, że mamy przechlapane... - jęknęła Jaerin. W jej głosie było słychać strach.
- Ta impreza to był zły pomysł - mruknęła kyoko.
- To trzeba było na nią nie iść!
- Dostałoby mi sie jeszcze gorzej!
- CISZA! -krzyknęli mężczyźni.
- Dziewczęta do samochodu, ale to już! - manager Park był wkurzony , jak nigdy.
- A wy panowie do swoich pokoi... natychmiast! Jutro sobie porozmawiamy! - pan Lee też nie miał zamiaru odpuszczać, a kiedy Luhan k Amy wyszli razem z pokoju, zrobiło sie jeszcze gorzej. Yumiko zabrała szybko Hyejae przed wściekłym Parkiem i popędziły za resztą do samochodu.
- Yifan , Junmyeon... zawiodłem sie na was. Posprzątać mi tu i do spania. A wy na co sie gapicie? Dompokoim, ale już! - wszyscy członkowie EXO rozbiegli sie do siebie, tylko Suho i kris zostali i sprzątali pod czujnym okiem managera. Po chwili zgasły światła i zapadła grobowa cisza.
Manager Lee podszedł do okna i spojrzał z dwuznacznym uśmiechem na odjeżdżającym samochodem dziewczyn z SiXBOMB.
- Yunseo... - warknął manager Park, a dziewczyny skuliły sie w sobie. Wiedziały, że ani manager Lee , ani manager Park im tego nie popuszczą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz